CafeMail

Artykuły

Sty
27

Pisanie w styczniu o noworocznych trendach w e-mail marketingu wśród dostawców platform stało się już modą. Postanowiliśmy wyłamać się z tej konwencji i napisać o tym, co jest teraz i zawsze będzie obowiązywało w e-mail marketingu. Oczywiście, nie namawiamy nikogo do lekceważenia takich faktów, jak zwiększenie otwieralności mailingów na urządzeniach mobilnych, polityki Gmaila, czy postępującej automatyzacji e-mailingu. Są to kwestie istotne (w szczególności „otwarcie się” na mobile), natomiast clou skutecznych działań e-mial marketingowych tkwi gdzie indziej. Sprowadza się ono do pytania – czy to, co jako marketer wysyłasz użytkownikom (klientom) jest dla nich atrakcyjne, ważne, ciekawe lub użyteczne…?

Spróbujmy teraz pokrótce przeanalizować, kiedy tak może się właśnie dziać. Przede wszystkim, osoba, która otrzymuje od firmy lub marki mailing reklamowy lub newsletter nie powinna być tym zaskoczona. Własna baza mailingowa, pozyskana wraz ze zgodą właścicieli adresów na otrzymywanie komunikatów marketingowych, to minimum dla skutecznych działań w przyszłości. Kolejną rzeczą jest odpowiednia segmentacja tej bazy. Z naszych doświadczeń wynika, że marketerzy często traktują taką bazę jak „worek”, do którego można wszystko wrzucić…a raczej wysłać. Tymczasem, stargetowanie wysyłki w oparciu o chociażby dane deklaratywne jak np. płeć czy miejsce zamieszkania może nawet o kilkaset procent zwiększyć skuteczność kampanii mailingowej.

Małpka

Nawet najlepsza platforma do mailingu nie wymyśli za nas contentu (kreacji) do tworzonego mailingu, ani nie stworzy chwytliwego tytułu maila. Ten ostatni w zasadzie decyduje o tym, czy i ile osób zapozna się z treścią naszej wysyłki. Nawet, jeśli wydaje nam się, że stworzony przez nas tytuł to „master-level” copywritingu, użyjmy testów A/B, aby nabrać co do tego 100-procentowej pewności. Po wysłanej kampanii, znajdźmy trochę czasu na przeanalizowanie jej wyników i zastanówmy się, co zrobić, aby nasza kolejna kampania była jeszcze lepsza. Tyko tyle albo aż tyle…

Tak więc, Drodzy Marketerzy, jeśli na Waszych biurkach piętrzą się w tej chwili foldery systemów do email marketing automation to dobrze – idźmy z duchem czasu, ale nie zapominajmy o podstawach, bo bez nich nasze mailingi będą miałkie i nieskuteczne.

[fbcomments title="Komentarze" countmsg="komentarzy!" linklove="off"]